Posted in: Życie prywatne
Postanowiłem sobie dzisiaj zobaczyć Krucjatę Bourne’a… tak mnie wciągnęła, że dokończyłem seans na Ultimatum. Muszę przyznać, że rewelacja to za mało powiedziane… oczy mnie już bolą od ślepienia w monitor, chce mi się pić, palić… i sam nie wiem co jeszcze, ale jestem poprostu zachwycony! Trzeba będzie znaleźć inne filmy kręcone na podstawie książek Ludluma
Nareszcie znalazłem to co mnie naprawdę cieszy jeżeli chodzi o filmy
Z tym miłym akcentem w okresie znienawidzonych świąt idę zapalić, napić się czegoś i chyba spać… jutro (dzisiaj) szykuje się bardzo długi dzień…
Posted in: Życie prywatne
Z wielkim rozczarowaniem stwierdziłem, że nie jestem w stanie skorzystać z posiadanego przeze mnie legalnego oprogramowania BlueSoleil, bo program pod Windowsem 2000 (też legalnym) stwierdza, że katalog programu lub rejestr są tylko do odczytu… absurd - katalog i wszystkie elementy podrzędne sprawdziłem. A rejestr? Jak program uruchamiany z poziomu konta administracyjnego może nie mieć uprawnień do korzystania z rejestru? Ehhh… Najważniejsze,że mam możliwość korzystania z Internetu w paczkach po 5MB (limit nie zarejestrowanego programu). Na szczęście odinstalowanie i ponowna instalacja dają kolejne 5MB. Nieco męczące,ale na IRC wystarcza… Właśnie skończyłem gadać i zabieram się za filmy…
PS. Możliwe, że sylwestra spędzę z 2 innymi osobami (PMadej i Papalka)… Możliwe też, że kolejne 2 się przyłączą, choć jeszcze o tym nie wiedzą (dr_bonzo i Acidos). ![]()
Posted in: Życie prywatne
Chcę znów być nastolatkiem… Nie musieć pracować, móc siedzieć po nocach i się uczyć (nie tylko do szkoły), chcę znów być! 27 grudnia br. będzie pamiętnym dniem - złożę moje pierwsze w moim życiu wypowiedzenie.
Posted in: Życie prywatne
Nie wiem co mam ze sobą zrobić… wiem, że jestem uzależniony od połączenia internetowego… pod kubuntu nie udało mi się tego połączenia uruchomić - nie wiem czemu w /dev nie mam pliku urządzenia blutacza… pomimo iż być tam ono powinno. Jakoś będę musiał sobie dać radę bez połączenia… to już tylko 2 dni… chyba pójdę spać…
Posted in: Życie prywatne
Jest cos ze mna nie tak…
Namowiony ostatnio przez moja przyjaciolke ogladnalem jeden z ostatnich odcinków “zycia na fali”… Niewiele zrozumiałem, ale stwierdziłem, że by coś ocenić, to trzeba coś znać… postanowiłem więc zobaczyć pierwszych kilka odcinków.
Jako, że mam ochwilę czasu (dalej bez połączenia z internetem!) postanowiłem je w końcu zobaczyć… Po oglądnięciu pierwszego odcinka zacząłem się zastanawiać nad sobą - jak to jest, że z pozoru normalny facet siedział przez połowę odcinka jakiegoś serialu i miał ochotę płakać? Są na to tylko i wyłącznie 2 tłumaczenia - albo dewocieje, albo to beznadzieja świąt i wszystkich przyległości tak na mnie wpływa…
Posted in: Życie prywatne
Nie wiem jak to jest, że jak mam połączenie z internetem, to z niego w większośći przypadków nie korzystam… jak nagle się okazuje,że nie mam możliwośći połączenia się z siecią,to chciałbym porozmawiać z ludźmi na IRCu, GG czy innych e-mailach…
Nie dawniej jak chwilę temu mój blutacz wydał z siebie ostatnie tchnienie, a ja tym samym zostałem pozbawiony możliwości porozumiewania się ze światem… to bardzo przytłaczające uczucie musieć pisać notkę na bloga w … notatniku. Może jeszcze jakoś jutro uda mi się załatwić przy okazji ostatnich zakupów świątecznych jakiegoś innego blutacza i połączę się ze światem… disiaj idę spać mając przed sobą tylko i wyłącznie czarne wizje świata.
